Portal      Galeria      Forum      Download      Kontakt  

Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Nowy kanon lektur - zbrobnia, czy dobrodziejstwo
Autor Wiadomość
Percy_Bent 


Wiek: 22
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 302
Skąd: skontowni
Wysłany: 2007-06-03, 12:25   Nowy kanon lektur - zbrobnia, czy dobrodziejstwo

Najlepszym wprowadzeniem do tematu będzie artykuł GW, choć przypuszczam ze większość z was wie na jaki genialny pomysł wpadł nasz minister de-edukacji
Cytat:

Gombrowicz, Witkacy, Kafka i Goethe usunięci z listy lektur szkolnych! - Fundujemy sobie straszliwą lukę kulturową - mówi autor podręczników do polskiego dr Tomasz Wroczyński


Ministerstwo Edukacji Narodowej zmieniło kanon lektur. Nowy ma obowiązywać od przyszłego roku szkolnego. Projekt rozporządzenia w tej sprawie MEN umieściło na swojej stronie internetowej.

Z listy lektur zostali wymazani: Witold Gombrowicz (dotąd licealiści czytali "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyk") i Witkacy ("Szewcy" ). Zniknął też Johann Wolfgang Goethe - uczniowie nie poznają więc ani "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta". Nie ma "Procesu" Franza Kafki i ani jednej powieści Josepha Conrada. Skreślony został również "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego, wypadł Fiodor Dostojewski.

- Widocznie IV RP nie są potrzebne dylematy moralne ze "Zbrodni i kary" - komentuje oburzony Adam Kalbarczyk, dyrektor Prywatnego Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego im. I.J. Paderewskiego w Lublinie i polonista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. - Najwyraźniej poradzimy sobie bez najwybitniejszych twórców naszej literatury, krytycznych wobec polskich kompleksów. W ten sposób wzmocnimy zaściankowe tendencje i utopimy się w sosie bogoojczyźnianego samozadowolenia.

- Nowy kanon funduje nam straszliwą lukę kulturową. Takiego absurdu nawet Witkacy by nie wymyślił - komentuje dr Tomasz Wroczyński z Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, również autor podręczników do polskiego. - To wyjmowanie z dorobku naszej kultury zjawisk fundamentalnych nie tylko dla Polaków, ale o znaczeniu uniwersalnym. Nie byłoby awangardy XX w. bez Witkacego, który stoi u źródeł większości nowatorskich poczynań w teatrze. Gombrowicz to jeden z naszych najbardziej znanych pisarzy na świecie, najczęściej tłumaczony, był pewnym kandydatem do Nobla w 1969, niestety, wcześniej umarł. A Goethe? To szczyt literatury powszechnej. Decyzja o usunięciu "Cierpień młodego Wertera" czy "Fausta" nie opiera się na żadnych racjach.

W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza. Dodany został także "Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego, czym chwalił się dwa dni temu podczas konferencji prasowej min. Giertych, oraz powieść "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.

Do spisu dołożono też "Obronę Sokratesa", zresztą błędnie przypisując jej autorstwo Arystotelesowi. Tymczasem "Obrona" to jeden z dialogów Platona.

Nowością jest także lista kilkunastu lektur dla uczniów z klas 1-3. Dotąd takiej nie było. Są na niej np. "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej, "Jacek, Wacek i Pankracek" Miry Jaworczakowej albo "Awantura o Basię" Kornela Makuszyńskiego.

Kto zrobił ten spis?

- Nauczyciele z całej Polski, z nimi konsultowaliśmy projekt - mówi rzeczniczka MEN Aneta Woźniak. Od nas dowiedziała się, że wycięto Dostojewskiego. - Ojej, to mój ulubiony pisarz - powiedziała.

Awantury o lektury nie chciał komentować wiceminister Sławomir Kłosowski:- To jest dział wiceministra Orzechowskiego.

Jak uczyć literatury bez wielkich nazwisk literatury?

- Nauczyciele mogą omawiać ich książki niezależnie od spisu lektur - mówi rzeczniczka.

- Nowy kanon dla liceum jest tak obszerny, że nie ma mowy o dodatkowych książkach. A my musimy go realizować nawet pod groźbą utraty pracy. To obowiązek każdego nauczyciela - mówi Kalbarczyk.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Co sądzicie o tym pomyśle?? Według mnie pozbawienie młodzieży możliwości poznania jakby nie patrzeć arcydzieł literatury to istna zbrodnia na kulturze. Zaczynam odnosić wrażenie, że pod szyldem dobra młodzieży i podniesienia ducha patriotyzmu i moralności młodzieży zwyczajnie produkuje się bandę schematycznie myślących analfabetów ślepo ufających rządzącym. Panie, Panowie wracamy do czasów średniowiecza... Jeszcze trochę pozamykają szkoły i jedyną książką jaką młodzież będzie w stanie przeczytać będzie biblia obrazkowa. Wszak ciemną masą łatwiej sie steruje.

Zapraszam do dyskusji.
_________________
Nikogo nie można nazwać szczęśliwym przed śmiercią
 
 
 
atticus 
Członek Stowarzyszenia
FortyAndFour


Wiek: 10
Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 102
Skąd: Inąd
Wysłany: 2007-06-03, 13:03   

juz w tej chwili ludzie mysla schematycznie, pisza 'wogule' i zastanawiaja sie przede wszystkim jakby tu cos zamataczyc... a ksiazki to jest cos takiego co w zasadzie nie wiadomo (bo po co?) ale 'staly juz na tej polce jak jeszcze bylem maly'. zawsze jadnak znajdzie sie kilka wyjatkow i moze lepiej zajmowac sie wlasnie nimi poki jeszcze nie trzeba nauczac w piwnicach przy swieczkach i zamknietych drzwiach...

poza tym sredni widze sens w zajmowianiu sie rzeczami, na ktore mamy sredni wplyw. jak zaglosowaliscie tak macie ;-) poza tym teraz i tak nikt sie nie przyznaje
 
 
Percy_Bent 


Wiek: 22
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 302
Skąd: skontowni
Wysłany: 2007-06-03, 16:51   

jeśli wszyscy będą stali z boku i mówili, że nie mamy na to wpływu, jak wybraliście tak macie, to faktycznie za jakiś czas będziemy musieli nauczać przy świecach i będziemy mogli tylko opowiadać historie o tym jak to kiedyś uczono tego w szkołach. jeśli wszyscy będą siedzieć cicho to ci z wiejskiej dojdą do wniosku, ze im wszystko wolo... póki możemy i nie grozi nam za to więzienie, powinniśmy o tym mówić....
el to już lekkie zejście z tematu... zapraszam kolejne osoby do dyskusji
_________________
Nikogo nie można nazwać szczęśliwym przed śmiercią
 
 
 
miSery 

Dołączyła: 29 Maj 2007
Posty: 2
Wysłany: 2007-06-03, 20:00   

...i dzięki panu G. niektórzy dalej będą myśleć, że Dostojewski jest autorem ZBRODNI IKARA... ciemność widzę, widzę ciemność w polskich szkołach... fakt faktem, że Ferdydurke i Szewcy są trudnymi lekturami, ale są wartościowe...zresztą co pan G. może o tym wiedzieć, pewnie nie czytał ;> żal, że chce nas sprowadzić do swojego poziomu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wygląd przygotowany przez Percy Bent